TRAKO 2025 Rekordowe targi w czasie wielkich zmian i inwestycji
695 wystawców z 29 krajów oraz 25 000 odwiedzających z 49 państw. To wszystko w 7 halach o powierzchni 31 tys. mkw. To najkrótsze liczbowe podsumowanie tegorocznych 16. Międzynarodowych Targów Kolejowych TRAKO 2025, które odbyły się w dniach 23–26 września w Gdańsku.
Na Starym Kontynencie w branży kolejowej tak naprawdę liczą się dwa duże wydarzenia targowe – InnoTrans w Berlinie i TRAKO w Gdańsku. Odbywają się one naprzemiennie co dwa lata – polskie targi w lata nieparzyste, niemieckie w parzyste. Targi TRAKO w swojej blisko 30-letniej historii (pierwsze targi odbyły się w 1996 roku) powiększyły się imponująco. Na pierwszej edycji tego wydarzenia, które zorganizowano jeszcze w Gdyni, było 100 wystawców i 3000 gości. Dzisiaj – podkreślmy to jeszcze raz – tych pierwszych jest blisko siedem razy więcej, a odwiedzających aż 25 000.
Targi TRAKO 2025 były wyjątkowe także z kilku innych przyczyn: historycznych, biznesowych, prestiżowych, a nawet geopolitycznych. – Tegoroczna edycja Międzynarodowych Targów Kolejowych TRAKO ma dla nas wyjątkowe znaczenie z kilku powodów. To wydarzenie rozpoczynające obchody setnej rocznicy Polskich Kolei Państwowych, która przypada na przyszły rok. Dokładnie 24 września 1926 r. prezydent Ignacy Mościcki podpisał akt powstania PKP. W tym roku mija również 200 lat od pierwszego przejazdu pociągu pasażerskiego na trasie Stockton – Darlington – mówił w trakcie sesji otwierającej TRAKO Alan Beroud, prezes zarządu PKP S.A.
Do tych wydarzeń nawiązywali często uczestnicy paneli dyskusyjnych. Zauważył je też w trakcie trwania targów Sejm, ustanawiając rok 2026 Rokiem powstania Polskiej Kolei.
Do tej bogatej historii kolei nawiązał też w trakcie przemówienia otwierającego targi TRAKO – obecny na nich po raz pierwszy – premier polskiego rządu, co już samo w sobie jest kolejnym dowodem na wzrost znaczenia tych targów. Premier Donald Tusk mówił o kolejowych korzeniach swojej rodziny i przypomniał, że „polska kolej i polski kolejarz są symbolem działania, sprawczości i rzetelności”. I to już od prawie stu lat.

Czas wielkich inwestycji
Premier zauważył też, że targi odbywają się w wyjątkowym okresie dla polskiego kolejnictwa, gdy spółka PKP bije kolejne rekordy. – Tylko w lipcu tego roku polska kolej przewiozła tylu pasażerów, ile Polska liczy obywateli – przypomniał Donald Tusk. Równocześnie (spółka) jest w trakcie realizacji największych inwestycji w swojej historii. – Nie ma tygodnia, by ktoś z Polski nie dzwonił i nie mówił: „Panie premierze, Pan musi tutaj być, bo odnowiliśmy dworzec, rusza budowa nowej trasy kolejowej, kolejne małe/średnie/duże miasto będzie miało swój dworzec lub stację kolejową” (…). Ten rok, przyszły i kolejny to będą absolutnie rekordowe lata polskiej kolei – podkreślił premier.
Podczas wystąpień padło wiele konkretnych liczb obrazujących skalę realizowanych i planowanych inwestycji kolejowych. – Przyszłoroczny budżet na wydatki ministerstwa przekroczy 100 miliardów złotych, a kolej będzie miała w tym naprawdę kluczowe znaczenie. Duża część tych środków będzie przeznaczona na kolej, tabor, nowe linie kolejowe oraz na ich utrzymanie – zapowiedział Dariusz Klimczak, Minister Infrastruktury. Dodał też, że do 2035 r. w kraju powstanie 1000 kilometrów nowych torów kolejowych.
Wtórował mu prezes zarządu PKP S.A. Alan Beroud, mówiąc, że Polska ma największy budżet inwestycyjny w krajach Unii Europejskiej przeznaczony na kolej – prawie 50 miliardów euro do 2032 roku. – Te środki przełożą się bezpośrednio na komfort i jakość podróży pasażerów. Naszym celem jest zmiana polskiej kolei właśnie dla pasażera, a to świętowanie, które rozpoczynamy w Gdańsku, jest najlepszym symbolem tej drogi – zaznaczył.
Jeszcze większe liczby padły w wypowiedzi Piotra Malepszaka, podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury. – Do 2032 roku chcemy zainwestować w polską kolej ponad 180 mld zł. Jest to ogromne wyzwanie koordynacyjne i organizacyjne. Dlatego zdajemy sobie sprawę z konieczności kontynuacji inwestycji i dobrego przygotowania projektów w zakresie dokumentacji, tak aby w latach 2028–2029 kluczowe projekty były dobrze przygotowane do wdrożenia – mówił w debacie otwarcia „Konkurencyjność i finansowanie kolei w Unii Europejskiej”.
O tych wszystkich realizowanych i planowanych inwestycjach mówiono w detalach często w czasie trwania targów – zarówno podczas debat, paneli dyskusyjnych i prezentacji nowych rozwiązań kolejowych, jak i na stoiskach targowych w trakcie rozmów handlowych. Polska kolej jest w czasie wielkich inwestycji i było to bardzo widoczne na tegorocznej edycji targów TRAKO.
Tegoroczne premiery
Istotą każdych targów jest prezentacja nowych produktów. Nie inaczej jest na TRAKO, przy czym są to targi wyjątkowe, na których nowe rozwiązania są prezentowane nie tylko na stoiskach wewnątrz hal targowych, ale również na torach wystawienniczych, gdzie pojazdy szynowe są udostępniane zwiedzającym. W przeszłości pokazano na nich m.in. prototyp autobusu szynowego Pesa Partner, którego warianty są obecnie wykorzystywane przez Koleje Dolnośląskie, Koleje Mazowieckie, Arrivę RP czy Polregio, a także Pendolino. W tym roku również nie zabrakło efektownych i ważnych premier produktowych.
Bydgoska Pesa zaprezentowała np. nową lokomotywę Gama 3.0, która może mieć napęd elektryczny lub hybrydowy w różnych konfiguracjach. Elektryczne lokomotywy Gama 3.0 mogą być dodatkowo wyposażone w ekologiczny moduł dojazdowy z silnikiem EcoDiesel lub baterią, co pozwala im na pracę na końcówkach tras pozbawionych sieci trakcyjnej, np. w portach, terminalach czy na bocznicach. Lokomotywy w wersji dwunapędowej umożliwiają z kolei realizację przewozów w trakcji mieszanej – zarówno na odcinkach zelektryfikowanych, jak i niezelektryfikowanych. Nie bez znaczenia jest także fakt, że Gama 3.0 ma możliwość obsługi składów poruszających się z prędkością nawet do 230 km/h.
Na torach wystawienniczych TRAKO można też było zobaczyć m.in.: nowy elektryczny zespół trakcyjny Pesa Elf 3.0 dla Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej, tysięczny pojazd wyprodukowany w fabryce firmy Stadler w Siedlcach (FLIRT dla Kolei Mazowieckich), trzysetny pojazd z rodziny Newag Impuls dla PKP Szybkiej Kolei Miejskiej w Trójmieście, elektryczny zespół trakcyjny RegioPanter wyposażony w baterie, a wyprodukowany przez Škodę oraz pojazd push-pull Vectrain/Vectouro produkcji Siemens Mobility dla Kolei Czeskich (České dráhy). Ostatni z wymienionych pojazdów cieszył się szczególnie dużą popularnością wśród zwiedzających – to bardzo nowoczesna lokomotywa typu push-pull z przedziałem pierwszej klasy oraz dołączonym wagonem barowym i wagonem klasy drugiej. Wszystko starannie wykończone i z bogatym wyposażeniem – w tym ładowarkami indukcyjnymi dla pasażerów.
Na targach pojawił się też pierwszy wagon drugiej klasy wyprodukowany przez firmę H. Cegielski – Fabryka Pojazdów Szynowych dla PKP Intercity. Była to jedna z szeroko dyskutowanych premier na tegorocznych targach TRAKO. Producent podkreślał, że to komfortowy wagon do składów poruszających się z prędkością 200 km/h, jednak zwiedzający i eksperci zarzucali mu pewną zachowawczość. Przedstawiciele producenta wagonu odpowiedzieli, że projekt zostanie zmieniony i finalnie powstanie produkt w pełni dopasowany do potrzeb zamawiającego.
Cyfryzacja, bezpieczeństwo i AI
Tegoroczne targi TRAKO pokazały, że współczesna kolej mocno wchodzi w erę cyfryzacji i sztucznej inteligencji, a to wszystko odbywa się w cieniu szeroko rozumianego bezpieczeństwa. Na gdańskich targach omawiano i prezentowano zarówno rozwiązania, które ułatwiają zarządzanie siecią kolejową i podnoszą bezpieczeństwo na niestrzeżonych przejazdach kolejowych, jak i te, które zwiększają odporność kolei w czasach ekstremalnych wyzwań oraz pozwalają się do nich przygotować. Wśród gości obecnych na targach był m.in. prezes ukraińskich kolei (Ukrzaliznytsia) Oleksandr Pertsovskyi, który opowiadał o wyjątkowych wyzwaniach, z jakimi teraz musi się mierzyć ukraińska kolej.
– Kolej dowiodła w podstawowej kwestii, że jest najbardziej odpornym na warunki wojenne systemem bezpieczeństwa. Tak naprawdę inwestycja w kolej to inwestycja w nasze wspólne bezpieczeństwo – mówił w trakcie debaty o bezpieczeństwie w kontekście kolei Alan Beroud, prezes zarządu PKP S.A.
Marcin Kaczmarczyk
Doświadczony dziennikarz gospodarczy i technologiczny, publikujący m.in. w magazynie „Forbes”,
„Gazecie Wyborczej” oraz mediach należących do Axel Springer




